Pokochać samą siebie

jak pokochać siebie

Z dedykacją dla Czosnka i Kimo. Dziękuję za inspirację.

jak znaleść znajomych

Ile osób może tak naprawdę powiedzieć, że lubi samego siebie? Zapewne niewiele. Polubienie, a tym bardziej pokochanie samego siebie nie jest rzeczą łatwą, ale, jak powiedział kot Garfield w jednym z komiksów „pokochanie samego siebie może być początkiem miłości twojego życia”, więc z pewnością warto. Spróbujesz?

Zapytano mnie ostatnio jak znaleźć hobby. Zamiast dać sobie chwilę i przeanalizować to pytanie, od razu zaczęłam szukać na nie odpowiedzi. Zostałam potraktowana jak ekspert, ale nie podeszłam do sprawy jak ekspert. Dopiero po „przespaniu się” z tym pytaniem zrozumiałam, że tak na prawdę brzmiało „jak znaleźć nowych znajomych?”

Wkurzające hasła, puste hasła

Dopiero wtedy zrozumiałam, jak bardzo bliski jest mi ów problem! Sama zadawałam je sobie nie dalej niż rok temu, kiedy po wyprowadzce z akademika samotnie zamieszkałam w czterech ścianach. Moje marzenie o przestrzeni dla siebie i swojego życia, czyli sprzętu elektronicznego i ubrań w końcu się ziściło, ale kosztem ludzi, których w akademiku nigdy mi nie brakowało.

W odpowiedzi na swoje dylematy zwykle słyszałam zwykle „muszę polubić samą siebie”. To klucz do tego, by inni również cię lubili. Jeśli staniesz się osobą lubianą przez samą siebie, inni sami się pojawią. I też będą cię lubić. Te rady nie pomagały. Powodowały we mnie tylko irytację. Słysząc do cofałam się jeszcze bardziej do swojej skorupki stroniąc od ludzi i całymi dniami siedząc sama w pustym mieszkaniu.

Słowa te irytowały mnie dlatego, że w kółko mówiono mi, co mam zrobić, nie dając przepisu na to, jak to zrobić. Ale to było nieco za mało. Taką samą irytacją reagowałam, kiedy kazano mi zrobić coś, o czym nie miałam pojęcia i nie wiedziałam, gdzie szukać na ten temat wiedzy. Równie dobrze mogłabym usłyszeć: skoro nie masz gdzie mieszkać to wybuduj sobie dom. Ale k**** jak?!

Kiedy uświadomiłam sobie, o co tak na prawdę zostałam zapytania, zdałam sobie sprawę, że faktycznie udało mi się to – ja polubiłam samą siebie! Może nie jestem zakochany w sobie narcyzem (i dobrze!), ale muszę przyznać, że lubię siebie. Chwilami bardziej, chwilami mniej, ale mimo wszyto mogę powiedzieć, że jestem swoją własną przyjaciółką. Co prawda nadal mam w sobie wiele cech, które mnie irytują, ale świadomość co za cechy stawia mnie na najlepszej drodze do tego by dalej skutecznie nad sobą pracować.

gdzie szukac znajomych

Znajdź sobie inspirację…

W szkole podstawowej nauczycielka kazała nam opisać swoją ulubioną postać z książki oraz uzasadnić, dlaczego nasz wybór padł właśnie na nią. Mój wybór padł na Zulejkę z detektywistycznej powieści młodzieżowej Adama Bahdaja pt. Tańczący słoń. Zulejka była dziewczynką, dla której nic nie stanowiło problemu. Każdą przeszkodę postrzegała jako wyzwanie. By rozwiązać „kryminalną zagadkę” zaginięcia figurki tytułowego tańczącego słonia przeskakiwała przez płot, właziła z lornetką na drzewa, a gdy nie mogła wydostać się z balkonu, zdjęła spodnie i użyła je jako liny! Byłam nią zafascynowana. Marzyła, by być jak ona.

Z perspektywy czasu stwierdzam, że właśnie taka byłam.

…i stań się swoja inspiracją!

Każdy z nas ma swoich ulubionych lub przynajmniej lubianych aktorów lub bohaterów książek i filmów. I dobrze bo to oni inspirują najbardziej. Lubi się takich ludzi, jakimi samemu chciałoby się być. A na to kogo lubimy, bądź nie lubimy składa się odpowiedni zestaw cech. Nie jestem fanką Angeliny Jolie, ale w czasie studiów Lara Croft była jedną z moich największych inspiracji. To właśnie jej zawdzięczałam przerost mięśni ud i problemy z kupnem spodni ale i wspomnienia z udziału w Akademickich Mistrzostwach Polski w Kolarstwie MTB, których nikt mi nie zabierze. To ona sprawiła, że byłam ekstremalną dziewczyną, która później zamieniła spodnie moro i pasek z ćwiekami na sukienkę.

Żeby polubić siebie, zastanów się, które bohaterki filmów i/lub książek lubisz najbardziej, a następnie zastanów się co składa się na to, że właśnie je wymieniłaś, które ich cechy sprawiają, że chciałabyś być jak oni. Następnie pomyśl w jaki sposób mogłabyś dane cechy w sobie wypracować. A następnie zacznij to robić!

Wyznaczaj sobie cele i realizuj marzenia

Nigdy nie rezygnuj z marzeń i nie mów, że się nie da. Nie wszystko da się zrobić od razu. Wyznaczaj sobie cele i dąż do nich małymi kroczkami. Jeśli coś wydaje ci się niemożliwe do osiągnięcia, rozbij to na czynniki pierwsze. Sukcesem będzie samo podjęcie wyzwania i próba realizacji swoich pragnień.

Na wszystko jest rada i rozwiązanie! Jeśli brakuje mi do tego motywacji, znajdź coacha, który cię wesprze. Możesz też poszukać kogoś, kto ma podobne marzenia i wspólnie realizować cele, wzajemnie napędzając się do działania.

jak pokochać siebieZacznij od odbicia w lustrze

Ludzie lubią ładnych ludzi. „Ładny” to oczywiście rzecz względna. Ja lubię Larę Croft, ale Angelina Jolie zupełnie mi się nie podoba. Jak to możliwe? Nie przepadam za makijażem. Lara go nie ma. Ja, jako kobieta oczywiście nie wyjdę z domu bez makijażu, ale stawiam na naturalny. Wolę poprawić swój wygląd, a nie ucharakteryzować się, by być kimś innym.

Naucz się widzieć to, co widzą w tobie inni. Usiądź wygodnie i odpowiedź na pytanie, co w sobie lubisz. Wszystko, co przyjdzie ci do głowy wypisz na kartce. A teraz popatrz na nią i ciesz się samą sobą!

Jeśli nie czujesz się w swojej skórze dobrze, nie lubisz swojego odbicia, spróbuj się pomalować. Ale nie angażuj do tego zawodowej wizażystki, bo nie będziesz biegać do niej co rano. Zastanów się, co chcesz poprawić, a następnie naucz się malować. Chwile może ci to zająć, ale gwarantuję, że się uda. Ja też nie wierzyłam w swoje siły, ale trening czyni mistrza.

Wesprzyj się zdjęciami

Zafunduj sobie sesję zdjęciową. Widok siebie na fotografii, której jakość niewiele (albo wcale!) nie odbiega od okładek renomowanych pism kobiecych dodaje na prawdę mnóstwo pewności siebie. Nie musisz wydawać na to majątku. Znajdź kogoś, kto realizuje sesje TFP, czyli zdjęcia w zamian za pozowanie.

Na zdjęciach widać więcej niż w lustrze. Możesz na raz zobaczyć całą swoją sylwetkę i… Zachwycić się sobą!

Bądź pozytywna

Pozytywne osoby zawsze odbierane są lepiej niż negatywne. Wiem, że czasem się nie da, ale… Wszystko da się wyćwiczyć!

Zacznij dobrze dzień. Od razu po wstaniu z łóżka puszczaj sobie lubioną muzykę „na rozruch”, która pozytywnie cię nastroi. Jeśli ze względu na współlokatorów nie masz takiej możliwości, poczytaj do śniadania motywujące teksty. U mnie, kiedy mieszkałam w akademiku z dziewczyną, która kładła się spać, gdy ja wstawałam i o muzyce nie było mowy, pomagała malutka książeczka Siła na każdy dzień* lub Biblia. Myślisz, że Jezus miał łatwo? To od niego uczyłam się, jak wybrnąć z różnych, trudnych sytuacji, na które mogłam natknąć się w ciągu dnia i zresztą resztą się natykałam.

Zaczynając dobrze dzień i dużo się uśmiechając nawet trudne sytuacje przejdziesz lżej. W łazience pouśmiechaj się trochę do siebie, a potem do ludzi, z którymi masz styczność w ciągu dnia: do pani w kiosku, czy w piekarni. Nie szczędź słów wdzięczności motorniczemu, który zaczekał na ciebie, widząc, jak biegniesz do pojazdu. Dziel się radością, bo dzielenie się nią przynosi jej więcej.

I nie narzekaj!

Masz stresującą pracę? Mój dziadek był chirurgiem kardiologiem. Miał nocne dyżury, kilku a nawet kilkunastogodzinne operacje, podczas których stał nad stołem operacyjnym i pacjentów, których życie zależało od niego. On miał stresującą pracę, a mimo to zawsze, kiedy wracał do domu, uśmiechał się od ucha do ucha. Zapytany kiedyś przez babcię,jak to robi, że mimo tego całego stresu i częstego niewyspania patrząc na nią potrafi się tak szczerze uśmiechać i wypełniać dom tak pozytywną energią odpowiedział: bo za każdym razem, gdy wracam do domu, wszystkie problemy zostawiam na wycieraczce. Dobrze wycieram buty i dopiero wtedy wchodzę do domu. Idąc za radą mojego dziadka, zostawiaj swoje problemy tam, gdzie ich miejsce, a dziel się nimi tylko i tylko z tymi osobami, które wiesz, że pomogą ci w ich rozwiązaniu. Nie obarczaj ludzi i nie obciążaj swoimi problemami, jeśli wiesz, że dla żadnego z was nie przyniesie to żadnych, pozytywnych efektów.

Babeczka Cookie with Love to super prezent na Dzień Ojca!
R E K L A M A

Obserwuj ludzi

Jeśli nie wiesz, jak pozytywnie wybrnąć z trudnej sytuacji, zastanów się, jak zachowałby się twój ulubiony bohater lub osoba, którą znasz i którą masz za wzór. Nie ograniczaj się tylko do filmów. Obserwuj ludzi w sytuacjach codziennych i analizuj, które zachowania są dla ciebie pozytywne, a które irytujące. Na tej podstawie spójrz na samą siebie. Jeśli sama robisz rzeczy, które u innych cię denerwują znaczy, że są to obszary nad którymi powinnaś popracować u siebie.

Usiądź wygodnie i wypisz cechy i/lub zachowania, które warto naśladować/mieć, a następnie zastanów się, czy którychś z nich przypadkiem już nie masz.  Zastanów się dobrze. Gwarantuję ci, że się dziwisz.

Dbaj o swoje endorfinki

Każdego z nas spotykają trudne, dziwne i stresując chwile nie tyle w życiu, co w ciągu każdego dnia. Żeby łatwiej radzić sobie z nimi uprawiaj sport, odżywiaj się zdrowo i jedź czekoladę. Jeśli balansujesz te trzy rzeczy na pewno od czekolady nie utyjesz, a twój organizm odwdzięczy ci się większą energią i odpornością na stres. Łatwiej będzie ci się uśmiechać, a uśmiech na prawdę łagodzi obyczaje.

A zatem… Co z tymi znajomymi? Oto kilka postulatów, którymi warto kierować się na co dzień

  • Hejty kształtują charakter. Wieczorem wywal hejty do kosza i idź spać.
  • Przebijaj wszystko na swoją korzyść. Z niepowodzeń wyciągnij lekcje. I idź dalej.
  • Jeśli otaczający cię ludzie ciągną cię w dół, zmień towarzystwo!
  • Stań się taką osobą, z jaką sama chciałabyś spędzać czas, pójść na imprezę.
  • Nie szukaj ludzi na siłę, bo tracisz energię. Ludzie przyjdą, jak zobaczą ze masz energię.
  • Nie bój się samotności. Zrób to sama. Najpierw ty. Inni dołączą.
  • Nie martw się tylko działaj. Umiesz to.
  • Wszędzie są fajni ludzie. Załóż tylko odpowiednie okulary.

____________________________________________________________________

*Siła na każdy dzień to malutka książeczka pełna odpowiednio wyselekcjonowanych cytatów z Biblii. Daje energię i naprawdę nastraja pozytywnie. Na trudne chwile można ją mieć przy sobie. Jeśli chcesz się o tym przekonać, napisz do redakcji, podaj swój adres, a wyślemy ci ją!

One comment

  1. Wszystko o czym piszesz trafia do mnie. Najważniejsze to być optymistką, nawet jeśli świat w danym dniu jest dla Ciebie złowrogi, często się śmiać i nie narzekać. Ale trudno jest żyć ze sobą, pokochać siebie. To wymaga wiele pracy.Ale warto, w końcu robimy to dla siebie;)
    Pozdrawiam

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *